Przy peelingach efekt zależy od tego, co klientka zrobi po wyjściu z gabinetu. Dlatego zalecenia pozabiegowe powinny być częścią podpisanego dokumentu, a nie ustną uwagą przy drzwiach.
Co taki dokument musi zawierać
Rodzaj i stężenie kwasu oraz liczbę warstw — bez tego nie da się odtworzyć, co faktycznie zrobiono.
Fototyp skóry oraz pytania o opryszczkę nawrotową, izotretynoinę w ostatnim półroczu, skłonność do bliznowców i świeżo stosowane retinoidy.
Zobowiązanie na piśmie: bez zdrapywania naskórka i z codzienną ochroną przeciwsłoneczną do końca gojenia.
Informację o spodziewanym złuszczaniu i o tym, ile potrwa — inaczej naturalny przebieg bywa brany za powikłanie.
Oznaczenie gabinetu i osoby wykonującej zabieg — bez tego nie wiadomo, kto udzielił informacji.
Datę i czytelny podpis klientki, złożony PRZED zabiegiem, nie po nim.
Informację o przetwarzaniu danych osobowych (art. 13 RODO) — najczęściej brakujący element całego dokumentu.
Najczęstsze błędy
Ten sam druk dla kwasu migdałowego i fenolowego. Ryzyko jest nieporównywalne.
Brak informacji o serii. Jeśli zabieg ma sens tylko w serii, klientka powinna to wiedzieć przed pierwszym.
W Gabinea klientka podpisuje tę zgodę palcem na tablecie, a dokument sam trafia do jej kartoteki — razem z wywiadem, zdjęciami i historią zabiegów. Wzór możesz oczywiście dalej drukować za darmo.